fot 1

Początek roku 2018 to czas wielu zmian

Wbrew temu co sadzą o nas, leśnikach, ludzie niezbyt znający naszą profesję, wciąż towarzyszy nam pośpiech. Jest on spowodowany ogromnym rozmiarem różnorodnych obowiązków. Stąd choć wydaje się, że tak niedawno zajmowaliśmy się choinkami, intensywnymi cięciami zimowymi i nawet jeśli z braku czasu nie wyglądaliśmy wielkanocnego Zająca, to teraz pracujemy już przy odnowieniach. Nic dziwnego, bo przecież niepostrzeżenie powitał nas wiosenny kwiecień. Pierwszy kwartał 2018 roku minął błyskawicznie i był to czas obfitujący w ważne wydarzenia. 

Minione trzy miesiące to dla nas okres bardzo pracowity na wielu polach oraz czas wielu zmian w Lasach Państwowych. Wchodzimy właśnie w czas dużej wymiany pokoleniowej kadr, bo wielu leśników staje się „stypendystami ZUS” i przechodzi w stan emerytalny. Ich miejsca pracy zajmują inni. Oprócz tego dokonują się zmiany kadrowe podyktowane innymi przyczynami, a za nimi postępują zmiany w sposobie zarządzania leśnym bogactwem naszego kraju. Przypomnijmy sobie, co działo się wokół nas od początku 2018 roku.

W dniu 9 stycznia stanowisko Ministra Środowiska objął Pan Henryk Kowalczyk. To doświadczony polityk, który dotychczas zajmował stanowisko ministra bez teki w rządzie Mateusza Morawieckiego.

W 1980 r. ukończył studia na Wydziale Matematyki Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1979–1990 pracował jako nauczyciel matematyki w Zespole Szkół Rolniczych w Golądkowie. W latach 1990–1998 i 1999–2005 pełnił funkcję wójta gminy Winnica. W 1998 r. zajmował stanowisko wojewody ciechanowskiego. W latach 1999–2002 zasiadał w sejmiku mazowieckim. Od 2005 r. jest także posłem na Sejm. W latach 2006–2007 był sekretarzem stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz pełnomocnikiem rządu ds. kształtowania ustroju rolnego. W 2015 r. został powołany na ministra bez teki w rządzie Beaty Szydło, objął także funkcję przewodniczącego Komitetu Stałego Rady Ministrów. W 2016 r. pełnił obowiązki Ministra Skarbu Państwa, został też wiceprzewodniczącym Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów. Teraz jest ministrem, któremu podlegają m.in. Lasy Państwowe i Parki Narodowe.

W środę 10 stycznia odbyła się narada dyrektorów regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych oraz dyrektorów zakładów o zasięgu krajowym, a także naczelników DGLP i przewodniczących central związkowych.  Podczas narady pożegnano prof. Jana Szyszko, który przekazał tekę ministra środowiska H. Kowalczykowi. Prof. Jan Szyszko to doskonale znana leśnikom postać, bo funkcję Ministra Środowiska pełnił po raz trzeci. Wcześniej stanowisko to zajmował w latach 1997-1999 oraz 2005-2007. Ostatnio na stanowisko ministra środowiska został powołany w listopadzie 2015 r. Z kolei w latach 1999-2000 był prezydentem Konwencji Klimatycznej ONZ, a od 2005 r. nieprzerwanie jest posłem. W imieniu członków ZLP w RP podczas styczniowej narady podziękowałem za współpracę Panu Ministrowi Janowi Szyszko i przekazałem list gratulacyjny oraz drobny upominek.

22 lutego 2018 Minister Kowalczyk wręczył nominację swojej zastępczyni Małgorzacie Joannie Golińskiej, którą Premier Mateusz Morawiecki powołał na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska. Małgorzata Golińska urodziła się w 1980 roku w Szczecinku. Jest absolwentką Wydziału Leśnego Akademii Rolniczej w Poznaniu (specjalizacja Gospodarka leśna). Od początku kariery zawodowej związana z Nadleśnictwem Szczecinek (RDLP Szczecinek), gdzie pracowała jako podleśniczy, pełniła obowiązki leśniczego szkółkarza, odpowiadała za sprawy związane z nasiennictwem leśnym, a od 2011 roku została powołana na stanowisko leśniczego. Pani Minister, która od 2015 roku jest posłem na Sejm RP i pracowała m.in. w sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa była naszym miłym gościem podczas obrad Zjazdu Krajowego ZLP w RP w dniu 16 marca.

fot 2

Minister Środowiska prowadzi politykę zrównoważonego rozwoju z zachowaniem ojczystych zasobów przyrodniczych oraz odpowiada za racjonalną gospodarkę leśną.

Henryk Kowalczyk w dniu 19 stycznia 2018 roku dokonał zmiany na stanowisku Dyrektora Generalnego LP i powołał Andrzeja Koniecznego, który zastąpił Konrada Tomaszewskiego, pełniącego tę funkcję od 17 listopada 2015 r.

Andrzej Konieczny od listopada 2015 r. pełnił funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska i sprawował nadzór nad Lasami Państwowymi. Jest absolwentem leśnictwa na Wydziale Leśnym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. W 2004 r. otrzymał tytuł doktora nauk ekonomicznych. Ukończył także studia podyplomowe Master of Business Administration University of Illinois we współpracy z Politechniką Lubelską oraz studia podyplomowe Finanse i Rachunkowość Przedsiębiorstw na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu w Białymstoku. Swoją karierę zawodową związał z Lasami Państwowymi w połowie lat 90 XX wieku. Pracował na różnych stanowiskach i w różnych nadleśnictwach m.in. w Nadleśnictwie Chotyłów i Nadleśnictwie Pomorze. W latach 2006-2008 pełnił funkcję dyrektora ekonomicznego w RDLP w Lublinie. Związany był również z Dyrekcją Generalną Lasów Państwowych w Warszawie jako jeden z jej inspektorów. W latach 2013-2014 był nadleśniczym Nadleśnictwa Białowieża. Odbył też staże zawodowe w administracji leśnej Szwajcarii i Niemiec.

Dyrektor Generalny LP Andrzej Konieczny powołał 2 lutego Bogusława Piątka na stanowisko Zastępcy Dyrektora Generalnego ds. Gospodarki Leśnej. Bogusław Piątek jest absolwentem leśnictwa na Wydziale Leśnym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. To doświadczony leśnik, wieloletni leśniczy, który swoją karierę zawodową od początku związał z Lasami Państwowymi. Ostatnio, od 11 lat pełnił funkcję nadleśniczego w Nadleśnictwie Łochów (RDLP w Warszawie). Przekazał to stanowisko Jerzemu Derlickiemu, naszemu koledze z Rady Krajowej ZLP w RP, który obecnie jest nadleśniczym w Łochowie.

Dyrektor A. Konieczny dokonał reorganizacji organizacyjnej w DG LP oraz kilku istotnych  zmian na stanowiskach dyrektorów RDLP.

25 stycznia dyrektorem Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku został Bartłomiej Obajtek.

Zastąpił na tym stanowisku Adama Kwiatkowskiego, który sprawował tę funkcję od 2015 roku. Nowy dyrektor od 16 lat związany jest z Lasami Państwowymi. Pracował jako stażysta, specjalista ds. lasów niepaństwowych, podleśniczy, specjalista, starszy specjalista w RDLP Kraków i Gdańsk, a od 2016 roku pełnił  stanowisko szefa Nadleśnictwa Choczewo. Bartłomiej Obajtek ma 40 lat, jego hobby, naturalnie oprócz lasu i przyrody,  to wędkarstwo.

Dyrektor Generalny Lasów Państwowych 30 stycznia br. powołał Mariusza Orzechowskiego na Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie. Zastąpił on na tym stanowisku Piotra Czyżyka, który objął stanowisko zastępcy Dyrektora RDLP Olsztyn ds. Rozwoju

Mariusz Orzechowski ma 40 lat, a w olsztyńskiej dyrekcji dotychczas pełnił funkcję zastępcy dyrektora ds. rozwoju. Jest absolwentem  Wydziału Leśnego SGGW w Warszawie, studiów podyplomowych z zakresu BHP i nowoczesnych metod zarządzania, a także studiów podyplomowych „Polityka ochrony środowiska, ekologia i zarządzanie”. Pracę zawodową rozpoczął w Nadleśnictwie Olsztyn. Pełnił też funkcję inżyniera nadzoru w Nadleśnictwie Parciaki. Oprócz lasu pasjonuje go sport i łowiectwo.

Również w dniu 30 stycznia br. Dyrektor Generalny Lasów Państwowych Andrzej Konieczny powołał na stanowisko Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Zielonej Górze Wojciecha Grochalę, który zastąpił dotychczasowego wieloletniego Dyrektora RDLP Leszka Banacha.

Wojciech Grochala to wieloletni leśniczy w RDLP Szczecin, ostatnio „leśniczował”  w Nadleśnictwie Strzelce Krajeńskie. Leśnictwem Złotawa kieruje teraz jego żona, Elżbieta Lewandowska-Grochala. Wojciech Grochala zanim objął stanowisko dyrektora zielonogórskiej RDLP był także szefem Nadleśnictwa Głusko, a zatem, oprócz wszelkich wysokich kwalifikacji ma też ogromne doświadczenie terenowe.

Po ważnych zmianach organizacyjnych i personalnych pewnie przyjdzie czas na ocenę efektów, które one przyniosły lub przyniosą. Leśnicy w terenie wciąż czekają na racjonalizację swoich zakresów obowiązków, często rozbudowanych o sprawy mające niewiele wspólnego z lasem. Liczą na zmniejszenie biurokracji i zbędnej szczegółowości swoich działań. Od lat oczekują na kompleksowe rozwiązanie problemu leśnych mieszkań, podatków i czynszów z nimi związanych, bo bez tego z pewnością pomyślnie nie wystartuje  program „Polskie Domy Drewniane”. Przynajmniej nie dla leśników, którzy mieszkają w użyczonych mieszkaniach… Ludzie lasów czekają też cierpliwie na uczciwe zasady zwrotu kosztów za używanie prywatnych samochodów do celów służbowych. Równie cierpliwie czekają na dobrą informację z Dyrekcji Generalnej  po zakończonym pierwszym kwartale tego roku…

Bo pomimo tylu zmian leśnicy w kwietniu niezmiennie nadzorują odnowienia w wielu miejscach leśnictwa naraz, palikują domieszki i ogrodzenia, rozliczają sadzonki, wystawiają kwity wywozowe. Tak jest w całej Polsce, choć sa miejsca szczególne. Pracownicy nadleśnictw czterech dyrekcji dotkniętych klęską huraganu pracują od dawna w wyjątkowo ekstremalnych warunkach. Niszczą własne zdrowie fizyczne i psychiczne, niszczą własne samochody i pracują ponad siły dla lasu, dla ludzi… Dlaczego jednak o tym nie donoszą przedstawiciele mediów, którzy tak chętnie szukają wszelkich sensacji? Straty oszacowano na około miliard złotych ale czy można oszacować budzący przerażenie widok zrujnowanej pracy pokoleń leśników? Dlaczego tak chętnie przekazuje się informacje o Puszczy Białowieskiej, a milczy wobec tragedii ludzi, którzy mieszkali całe życie w pięknym lesie, a teraz na cmentarzu? Początek tego roku to także nieustanne, dalsze próby zdeprecjonowania pozytywnego wizerunku polskiego leśnika. Wciąż znajdują się tacy, którym solą w oku jest to, że leśnicy to zwyczajni, porządni ludzie. Nie w nos jest nasza dobra marka, autorytet w lokalnej społeczności i zaufanie dla naszej pracy, która polega na zarządzaniu ojczystą przyrodą i normalnej współpracy z ludźmi.  Bo dziś jest moda na inność i sensacje, a nie na normalność. Róbmy jednak nadal swoje pomimo zmian, wielu przeciwności losu, braku zrozumienia, manipulacjom bo przecież leśnikiem się jest, a nie tylko bywa. Szczególnie należy o tym pamiętać w roku 100-lecia Niepodległej i równie zacnego jubileuszu 100-lecia działalności Związku Leśników Polskich w Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Darz Bór!

Jarosław Szałata